Igrzyska za rogiem…

image

Nawet ludzie będący już w Soczi mówią, że wszystko jest za rogiem…

Najdroższe Igrzyska w historii… najgorsze? Zakładam, że areny sportowe są gotowe. Wygląda na to, że w Rosji nie chodzi o zarobienie, kasa w koncu tam jest, ale pokazanie się. Hotele nie gotowe, ceny z kosmosu? Kigo to interesuje? Karuzela się kręci. Zachód się nie zna… Przyzwyczajeni do luksusu? Ciepłej wody, prądu i internetu? To oglądajcie wszystko w telewizji… Dziennikarze biorą dobrą kasę za swoją pracę i nic im się nie stanie jak się trochę potrudzą… w końcu.

Trochę gorzej z kibicami. To na nich chcą wszyscy zarobić, to oni będą przeżywać trudne chwile. To pewnie bedzie ich przygoda życia. Znając życie wielu dostanie plaskacza w ryj od rosyjskiej rzeczywistości… taki olimpijski survival dla odważnych.

Reszta świata będzie miała głęboko w dupie co i jak jest w Soczi, oglądając relacje siedząc na wygodnej, domowej sofie.

Kibice na świecie będą się ekscytować i tak. Dopingować swoich. Na koniec, każdy powie, że Igrzyska wymiatają. Świat popłacze nad rosyjską organizacją, powiedzą, że nigdy więcej. Następnego dnia każdy będzie liczył rostjskie dolary i nic się nie zmieni. Cóż, dzisiejszy świat patrzy przez pryzmat zysków i strat, a straty rosyjskich dolarów mało kto wytrzyma…

Igrzysk i chleba… i rosyjskuch dolarów. Gawiedz krzyczy i się bawi. Po Igrzyskach znowu będzie zapieprzać za rosyjskie dolary!