Tag: #grzmotekrulezPage 1 of 2
Bo czasem niektóre rzeczy nam uciekają… Nie dlatego, że nie zwracamy uwagi, dlatego, że nas tam nie ma…
Zaczęło się jak w każdą sobotę, rano, lekcjami pływania. Potem zawieźliśmy Mame na lotnisko, na lot do Liverpool’u… i zaczął się męski, zielińskich weekend.
Tak, to już 5 miesięcy! Ależ ten czas zasuwa!
Grono przyjaciół Grzmotka rośnie. Ale najważniejszy jest ten najbardziej ośliniony… Antek maruda!
Stało się to jakoś tak z dnia na dzień. Teraz to już chłopiec.
Pierwszy raz… Zack obchodzi dzień Babci i Dziadka…
Oczywiście przy flaszce…
Tak to jest, jak traci się to, co najciekawsze. Kilka uśmiechów rano, trochę gaworzenia i potem wieczorem kilka chwil, kąpiel, kolacja i po wszystkim!