Titanic Belfast
Wybierałem się i wybierałem… aż w końcu byłem i to dwa razy w przeciągu 2tygodni!
Wybierałem się i wybierałem… aż w końcu byłem i to dwa razy w przeciągu 2tygodni!
Przez ostatni tydzień napisałem już co najmniej trzy testamenty…
5ty listopada. Patrzymy wstecz… pierwszy raz.
Jak zaczynać to jak najwcześniej! Na pływanie jeszcze za wcześnie. Więc zaczynamy od koszykówki!
Jak co roku nadszedł czas wiedźm, duchów, strachów i całej masy słodyczy.
Nowy sezon ruszył. Zaczęło się wyjątkowo! Mecz nr 1 będzie powtórzony!
Kolejni goście. Grzmotek jak niejeden VIP przyjmuje wizyty gości!
Na początku roku odstawiłem kawę. Raz na jakiś czas traktowałem ją jako deser. Ostatnio przyszedł czas na przeprosiny.
Jedna sesja i 4 pod rząd! Idę w zakład, że Grzmotek nie powiedział jeszcze ostatniego zdania.
Co prawda liczyliśmy z Grzmotkiem na zamieszki, no ale cóż, parada też może być…