Twarzą w twarz!
No i stało się! Teściowa odleciała! Rzeczywistość nas dogoniła! Stoimy z nią twarzą w twarz!
No i stało się! Teściowa odleciała! Rzeczywistość nas dogoniła! Stoimy z nią twarzą w twarz!
Pierwsza sesja Zack’a. Tym razem my wybraliśmy się do Ivy.
Pamiętacie jeszcze jak smakuje pierwszy raz?
Teściowa… Przyjechała, a konkretnie to przyleciała… samolotem. No i się zaczęło.
Za nami pierwsze godziny z Grzmotkiem. To nowe przeżycie, wymagania, potrzeby. Wspólnie uczymy się się jak sobie pomagać i komunikować ze sobą.
Godzina 3:55 rano. Pierwszy płacz, łzy. Tak, tak, moje…
Mamy 40sto milionowy naród plus pewnie kilka milionów dookoła świata. Wszyscy interesują się sportem i go “uprawiają”. To czemu nasze osiągnięcia to…
Tak, tak. Jestem w pracy. Choć raczej trzeba powiedzieć, że tylko ciałem. Myślami jestem w domu przy Marcie.
Tak sobie czekamy, robiąc różne dziwne rzeczy. No cóż, Grzmotek decyduje kiedy do nas dołączy.
Ostatnie dni, godziny i sekundy upływają nam na cieszeniu się sobą. To ostatnie momenty naszej dwójki.